Przejdź do treści
Google Ads 6 min czytania

Google Display przechodzi do Demand Gen - co to znaczy dla Twoich kampanii

Migracja GDN do Demand Gen do 2027 - zasięg, dane wydajnościowe i konkretne kroki dla reklamodawców

Michał Holc

Michał Holc

Founder & Performance Marketing Specialist

Najważniejsze wnioski

Google przenosi klasyczne kampanie Display do Demand Gen - migracja ma zakończyć się do 2027 roku. Zarządzanie siecią GDN (2 mln stron, video i aplikacji) odbywa się teraz przez Demand Gen, razem z YouTube, Discover, Gmail i Mapami, z opcją serwowania wyłącznie na GDN. Według danych Google reklamodawcy, którzy dodali GDN do Demand Gen, widzą średnio o 9,5% wyższy ROI. Wniosek: nie czekaj na wymuszoną migrację - poznaj Demand Gen i przetestuj go kontrolowanie, póki masz czas na naukę.

Jeżeli prowadzisz kampanie w sieci reklamowej Google (Google Display Network), masz nowość do ogarnięcia. Google ogłosił, że klasyczne kampanie Display stopniowo przechodzą do Demand Gen, a cała migracja ma się zakończyć do 2027 roku. To kolejny krok w upraszczaniu i automatyzacji ekosystemu Google Ads, który widzieliśmy wyraźnie na Google Marketing Live 2026.

W Ulven prowadzę kampanie dla klientów na różnych typach kampanii Google i traktuję tę zmianę jak każdą inną wymuszoną migrację - lepiej przejść ją na własnych warunkach, z testem i pomiarem, niż dać się zaskoczyć automatycznym przeniesieniem. Ten artykuł to szybkie, konkretne wyjaśnienie, co się zmienia i co zrobić.

Co dokładnie się zmienia?

Klasyczne kampanie Display jako osobny typ kampanii znikają, a ich funkcję przejmuje Demand Gen. W praktyce zarządzasz obecnością w sieci GDN bezpośrednio z poziomu Demand Gen, zamiast prowadzić oddzielną kampanię Display. Google podaje, że migracja ma zakończyć się do 2027 roku i udostępni narzędzia migracyjne, które poprowadzą przez ten proces.

Ważne dla osób przywiązanych do Display: zachowujesz możliwość serwowania reklam wyłącznie w sieci GDN, jeśli tego chcesz. Demand Gen dostaje kontrole kanałów (channel controls), którymi dostosowujesz emisję pod swoje potrzeby wydajnościowe. To nie jest więc przymus oddania całego zasięgu algorytmowi - raczej przeniesienie Display pod wspólny dach z lepszymi narzędziami.

Czym jest Demand Gen i jaki ma zasięg?

Demand Gen to typ kampanii zaprojektowany do budowania popytu w wizualnych, angażujących powierzchniach Google. Po migracji łączy zasięg sieci GDN - według Google 2 miliony stron, materiałów wideo i aplikacji - z YouTube, Discover, Gmail oraz Mapami Google. Z perspektywy reklamodawcy to jedno miejsce do kupowania zasięgu w całym wizualnym ekosystemie Google, zamiast żonglowania osobnymi kampaniami.

Dodatkowo Demand Gen daje dostęp do najnowszych funkcji ogłoszonych na Google Marketing Live 2026 - w tym usprawnień opartych o AI, o których pisałem w podsumowaniu GML 2026. Klasyczny Display takiego dostępu nie dostanie, bo jego rozwój się zatrzymuje. To realny argument, żeby nie zostawać z tyłu na wygasającym formacie.

Czy warto migrować teraz, czy poczekać?

Moja rekomendacja: nie czekaj na wymuszoną migrację w 2027, ale też nie przenoś wszystkiego w jeden dzień. Najlepsze podejście to kontrolowany test. Google podaje, że reklamodawcy, którzy dodali GDN do Demand Gen, osiągają średnio o 9,5% wyższy ROI, a w cytowanym case study marka GoFood uzyskała o 24% niższy CPA i 19% wyższy wolumen konwersji. Traktuj te liczby jako optymistyczny pułap od Google, nie gwarancję - ale kierunek jest jasny.

Dlaczego nie czekać do końca? Bo migracja na ostatnią chwilę zwykle oznacza brak czasu na naukę nowego typu kampanii i ryzyko spadku wyników w newralgicznym momencie. Przechodząc teraz, masz przestrzeń, żeby zrozumieć Demand Gen, dopiąć kreacje (Demand Gen jest bardziej wizualny niż klasyczny Display) i zweryfikować pomiar, zanim stanie się jedyną opcją.

Co zrobić w praktyce już teraz?

Cztery kroki, które polecam. Po pierwsze, sprawdź, ile Twojego budżetu idzie obecnie na klasyczne kampanie Display - to skala zmiany, która Cię czeka. Po drugie, upewnij się, że masz poprawne, zweryfikowane śledzenie konwersji, bo Demand Gen jak każda automatyzacja Google jest tak dobry, jak dane, którymi go karmisz. Po trzecie, przygotuj zasoby kreacyjne pod format wizualny - dobre grafiki i wideo, bo to one decydują o wynikach w Demand Gen. Po czwarte, odpal kontrolowany test Demand Gen z włączonym GDN obok obecnych kampanii i porównaj wyniki, zanim przeniesiesz całość.

Jeżeli prowadzisz znaczący budżet na Display i nie masz pewności, jak przejść migrację bez utraty wyników, to jest dobry moment na audyt. W Ulven sprawdzam strukturę kampanii i przeprowadzam takie przejścia z testem i pomiarem, żeby zmiana Google zadziałała na Twoją korzyść, a nie przeciwko Tobie. Umów się na bezpłatną konsultację.

Najczęściej zadawane pytania

Przeczytaj również

Chcesz lepszych wyników z reklam?

Umów się na bezpłatny audyt konta reklamowego. Pokażemy, gdzie tracisz budżet i jak to naprawić.